28 lutego 2012

ANGLIA: MGŁY NAD ULLSWATER

Ullswater - drugie co do wielkości jezioro Krainy Jezior (Lake District National Park) w pólnocno-zachodniej Anglii - przywitało nas mgłą.
Ale i tak trafiliśmy na dobry moment, chwilę później gór nie było już widać wcale...

26 lutego 2012

ANGLIA: KOŚCIOŁY CUMBRII

3 kolory nieodłącznie towarzyszące nam podczas angielskich spacerów:
1) szarość angielskiego nieba
2) czerwień murów
3) soczysta (nawet zimą) zieleń trawy

Poniżej szaro-zielono-czerwone "obrazki" angielskich kościołów. Pierwszy z nich to mały kościołek w Penrith, a drugi to katedra w Carlisle. Z racji, że w Cumbrii, żyje wielu Polaków zarówno w Penrith jak i Carlisle w kościołach odprawiane są msze w języku polskim.

22 lutego 2012

EDYNBURG: W SZKOCKĄ KRATĘ

"Solidny i pełen godności (...), dumny ze swej monumentalnej architektury i interesującej lokalizacji na nieregularnych skałach wulkanicznych. Żywy, otwarty na otoczenie, bezpośredni" 
 - tak o Edynburgu piszą w przewodniku.

W stolicy Szkocji byliśmy zaledwie jeden dzień i troszkę - włócząc się po starówce i miejscach trochę mniej uczęszczanych przez turystów. Jakie wrażenia? Dla mnie Edynburg to szare miasto. I nie chodzi tylko o szarą, lutową pogodę, ale o wszędobylskie szarobure, smutne budynki... Wszystko w tym mieście (a przynajmniej tam gdzie byliśmy) było zbudowane z szarego kamienia.

Słyszałam, że Szkoci i Anglicy uważają, że im coś starsze tym lepsze, bardziej wartościowe. Dlatego budując współczesne domy upodabniają je do tych starych. Używają szarego kamienia, aby wyglądały na zabytkowe - bardziej cenne.

Zresztą zobaczcie sami - jak ja widzę to miasto po jednodniowym spacerze:

18 lutego 2012

IŚĆ W STRONE SŁOŃCA

Jak co roku przyszła pora, kiedy człowiek zaczyna czekać na wiosnę...ja mam tak od wczoraj. 
Biała zima już nie cieszy, mróz i śnieżne błoto denerwują i chciałoby się wiosny.

Dzisiaj więc, spotkane rok czy 2 lata temu, gdzieś na północy Polski "zielone drogi donikąd"

14 lutego 2012

WROCŁAW: MIŁOŚĆ ZAMKNIĘTA NA KŁÓDKĘ

Będąc w październiku we Wrocławiu na Moście Tumskim, zwanym mostem Miłości lub mostem Zakochanych, robiłam zdjęcia z myślą o walentynkowym poście. Most aż ugina się od kłódek przypinanych przez zakochane pary. Klucz od kłódki jest wrzucany do Odry - co ma symbolizować nierozerwalność związku.

Co ciekawe most Tumski we Wrocławiu nie jest jedynym mostem na którym zakochani wieszają kłódki -
z takim zwyczajem spotkałam się też w Paryżu czy w Krzemieńcu Podolskim na Ukrainie. A zapewne jest więcej takich miejsc... bo każdy chce zakochać się na zawsze :), szczególnie jeśli możemy mieć na to wpływ, zamykając miłość na kłódkę :)

Dzisiaj siedząc w małym miasteczku Penrith na północy Anglii, choć w trakcie wyjazdu, zgodnie
z postanowieniem "wrzucam" na bloga wrocławskie kłódki - znak wiecznej miłości.

5 lutego 2012

PRZYSZEDŁ LUTY, SZYKUJ BUTY

Kiedy za oknem - 15°C, wiatr i przenikliwy chłód - zimę można oglądać tylko na zdjęciach...

"(...) Zima zła!
Szczypie w nosy, szczypie w uszy
Mroźnym śniegiem w oczy prószy,
Wichrem w polu gna!
(...) Zima zła!"

Korzystanie z treści oraz zdjęć bloga POLOWANIE NA MOTYLE (renata-fotografia.blogspot.com) bez wiedzy właściciela jest zabronione. (Dz. U. Nr 24, poz. 83)
Obsługiwane przez usługę Blogger.