31 października 2012

WARSZAWA: POWĄZKOWSKI LAS KRZYŻY

Dzisiaj spacer po miejscu gdzie w najbliższych dniach zapewne większość z nas się wybierze. Ja sama pewnej październikowej niedzieli spędziłam na jednym z warszawskich cmentarzy (na Starych Powązkach) sporo czasu.
Pogoda była ładna, złota jesień i niezliczona ilość różnorodnych pomników będących niejednokrotnie dziełami sztuki. Spacer po cmentarzu - jak spacer po parku, z tą różnicą, że oprócz drzew, mijamy niezliczoną ilość krzyży.

22 października 2012

"WAKACYJNI PAPARAZZI"

Jutro rano uciekam na tydzień, będzie więc mała pauza na blogu. Ale przed moim wyjazdem chcę Wam jeszcze przytoczyć pewien artykuł - pojawił się on w listopadowym numerze Travelera.

18 października 2012

VACANCES EN FRANCE: CONCOURS PHOTO

Ostatnio brałam udział w konkursie fotograficznym "Niezapomniane wspomnienia..." organizowanym przez Centrum Języka Francuskiego, gdzie kiedyś chodziłam na zajęcia. Na konkurs należało przesłać zdjęcia z wakacji we Francji.
Wybrałam 5 zdjęć z naszego wyjazdu do Paryża i zgłosiłam je do konkursu.

15 października 2012

MAŁY, BIAŁY DOMEK

Domek ze zdjęć poniżej stoi od zawsze kiedy pamiętam i pewnie będzie stał jeszcze bardzo długo. Pomimo upływu czasu wcale się nie zmienia. Jest taki sam dzisiaj jak i 20 lat temu. Te same pomarańczowe drzwi i okiennice, bielone ściany, a latem malwy i piwonie w ogródku. I zielone ławki przy wejściu - z tą różnicą, że kilkanaście lat temu siadywaliśmy tam na pogaduchy...

9 października 2012

LECĄ Z DRZEWA JAK DAWNIEJ KASZTANY

Ostatnia sobota przyniosła piękną, złotą jesień - taką jaką wszyscy chyba lubią. Słońce, niebieskie niebo, kolorowe liście tańczące w powietrzu, ciepły wiatr pachnący babim latem i spadające z drzew kasztany - małe zwiastuny jesieni.
Pamiętacie jak w szkole lepiło się ludziki, zwierzątka i inne cudeńka z kasztanów?  Dzieciaki biegały w poszukiwaniu wszystkiego co się może przydać - kasztany, żołędzie, orzechy, kolorowe liście, głóg. A potem za pomocą zapałek i odrobimy wyobraźni łączyły te skarby - i tak powstawały kasztanowe krowy, orzechowe stworki i żołędziowe ludziki...

4 października 2012

NA WŁASNYCH ŚMIECIECH

Pierwszy październikowy poranek, drugi dzień w nowym, własnym domku - przywitał nas takim oto wschodem słońca. Szósta rano i cały pokój zrobił się pomarańczowo-różowy.

Niby środek Warszawy, a za oknem nadwiślańskie mgły i różowe niebo.
Cisza, spokój i odgłosy szczekających psów w okolicy... aż chciało się wstawać do pracy.

Korzystanie z treści oraz zdjęć bloga POLOWANIE NA MOTYLE (renata-fotografia.blogspot.com) bez wiedzy właściciela jest zabronione. (Dz. U. Nr 24, poz. 83)
Obsługiwane przez usługę Blogger.