13 grudnia 2017

DUBAJ: PIERWSZE WRAŻENIA

Tydzień po powrocie, kiedy wspomnienia są jeszcze świeże napiszę kilka słów o Dubaju. O mieście przyszłości, betonowo szklanym świecie, którego kilkadziesiąt lat temu jeszcze nie było.
Jadąc do Dubaju miałam świadomość, że może mi się nie podobać, że takie nowoczesne miasto, zbudowane na pustyni niekoniecznie spotka się z moją sympatią.

27 listopada 2017

GRUZJA: WĄWÓZ DARIALSKI

Droga. Prowadząca od Tbilisi na północ, przez doliny i wąwozy Kaukazu. Przez Stepancmindę z widokiem na osławiony Kazbek. Droga prowadząca do granicy z Rosją i dalej aż do Władykaukazu (w Osetii Północnej). Droga, która sama w sobie jest celem. 
Gruzińska Droga Wojenna, długa na 208 km z najwyższym punktem na Przełęczy Krzyżowej na wysokości 2379 m n.p.m.
A na jej końcu kilkanaście kilometrów przed granicą z Rosją, wąwóz Darialski. Potężne szczyty Kaukazu i wijąca się w dolinie cienka niteczka po której suną stare rosyjskie kamazy. Dookoła małe wioski przytulone do stromych skał. Jakby los o nich zapomniał. Jakby nie było świata poza tym miejscem. Srogim, szarym i smutnym choć tak pięknym.

12 listopada 2017

JESIENNA JURA KRAKOWSKO-CZĘSTOCHOWSKA

Zgodnie z tradycją jesiennych weekendów gdzieś na południu Polski, w tym roku nasz wybór padł na Jurę Krakowsko-Częstochowską i Szlak Orlich Gniazd. Mieliśmy zaledwie dwa dni (a jak się później okazało nawet mniej) na zobaczenie skarbów Jury. A jest ich zdecydowanie więcej niż myślałam.
Na ten weekend prognozy pogody nie były optymistyczne, miało padać. W piątkowy wieczór długą drogę z Warszawy skutecznie uniemożliwiały  nam gęste mgły. Na miejsce dotarliśmy około północy. Sobotni poranek też nie zwiastował dobrej pogody, mgły były tak gęste, że nie było wiele widać. A nasze plany ambitne. I udało się. Pogoda w sobotę była idealna. Piękna złota, polska jesień, słońce na błękitnym niebie i wapienne skały i mury średniowiecznych zamków.

Góra Zborów o wschodzie słońca

29 października 2017

GRUZJA: USZGULI, WIOSKA NA KOŃCU ŚWIATA

To był nas drugi dzień w Swanetii. Wstaliśmy wcześnie rano, kupiliśmy prowiant na śniadanie i ruszyliśmy w długą drogę, do Uszguli, najwyżej położonej wioski w Gruzji. A jeśli uznajemy, że Gruzja jest w Europie (nawet jeśli nie geograficznie, to kulturowo), jest to też najwyżej położona wioska w Europie. Ruszamy?

19 października 2017

PUSTYNNA GRUZJA I MONASTYRY W SKAŁACH

Było chyba milion stopni na plusie. Końcówka sierpnia. Żar lał się z bezchmurnego nieba. Słońce raziło w oczy i paliło skórę. A my? Mknęliśmy naszym autem przez gruzińską pustynię w kierunku granicy z Azerbejdżanem do monastyrów David Garedża ukrytych pośród skał. Rok temu przemierzaliśmy tę trasę miesiąc wcześniej - było zdecydowanie więcej zieleni (o ile można powiedzieć, że na takiej półpustyni jest zieleń). Teraz szare, wyschnięte trawy sięgały aż po horyzont, a drogę przebiegały stada krów, koni i osłów. 

11 października 2017

KUTAISI: NA GRUZIŃSKIM TARGU

Tego dnia czekała nas długa droga na północ Gruzji. Jechaliśmy do ukrytej wśród gór Kaukazu Swanetii, Przed wyjazdem z miasta ruszyliśmy po zapasy na drogę prosto na gruziński targ. 

30 września 2017

HANOI (CZ I): PORANEK W STOLICY WIETNAMU

Do Hanoi dotarliśmy wcześnie rano, słońce dopiero wschodziło. Po całej nocy spędzonej a autobusie w drodze z Hoi An, połamani, zmęczeni, niewyspani marzyliśmy tylko o wygodnym łóżku. Ale niestety nie było nam to dane. Dotarliśmy do hotelu, ale nasze pokoje były jeszcze zajęte (nic dziwnego normalni ludzie śpią jeszcze) więc zostawiliśmy bagaże i ... ruszyliśmy w miasto. Czy o szóstej rano w Hanoi coś się dzieje? I to jak dużo. Co prawda turyści śpią, ale dla tubylców zaczął się już nowy dzień. Miasto oświetlały ciepłe promienie wschodzącego słońca, szliśmy w sumie bez konkretnego celu przed siebie. Zahaczając o targ na którym handel kwitł na całego, zjedliśmy tam  śniadanie (chyba najlepszą słodką bułką jaką kiedykolwiek jadłam). Mieliśmy wrócić do hotelu na 10:00 rano, kiedy nasze pokoje będą gotowe, ale Hanoi nas tak wciągnęło, że wróciliśmy dopiero wieczorem. 

Korzystanie z treści oraz zdjęć bloga POLOWANIE NA MOTYLE (renata-fotografia.blogspot.com) bez wiedzy właściciela jest zabronione. (Dz. U. Nr 24, poz. 83)
Obsługiwane przez usługę Blogger.