8 kwietnia 2018

DUBAJ: BURJ AL ARAB I INNE LUKSUSY

To był nasz pierwszy dzień w Dubaju. Pierwsze chwile w upalnym arabskim świecie. Poranek rozpoczęliśmy od spaceru po starej części miasta, dzielnicy Deira, w której mieszkaliśmy (o Deirze pisałam już TUTAJ). 

Około południa ruszyliśmy w kierunku nowego Dubaju. Kupiliśmy karty na komunikację, wsiedliśmy do metra i pomknęliśmy wysoko nad ulicami (W Dubaju metro jeździ na powierzchni, tory położone są na wiaduktach nad ulicami. Tylko na jednym odcinku w Starym Dubaju metro schodzi pod ziemię) w kierunku jednego z najbardziej znanych hoteli na świecie Burj Al Arab Jumeirah. 

26 marca 2018

JESZCZE WYŻEJ: LODOWIEC CHALAADI (GRUZJA)

Swanetia. Lodowiec Chalaadi. To jedno z moich ulubionych miejsc w Gruzji. W 2017 roku, podczas drugiego pobytu na Kaukazie również ruszyliśmy szlakiem do lodowca. Minął rok od naszej pierwszej wizyty w tym miejscu. Czoło lodowca zmieniło się całkowicie. Lodowca było jakby mniej i był dużo bardziej widoczny. Tak jakby ogromny kawał lodu oderwał się od czoła pokazując jego wnętrze. Nie mogliśmy się napatrzeć na te zmiany.

18 marca 2018

GRUZJA: UPLISCYCHE, MIASTO W SKALE

W Gruzji znajdują się dwa miasta skalne: Wardzia, położona na południu kraju, którą odwiedziliśmy w 2016 roku, oraz bardziej dostępne, bo zlokalizowane przy głównych trasach komunikacyjnych: Upliscyche, gdzie dotarliśmy rok później. 

W Internecie można doszukać się opinii, że Upliscyche jest tylko "skromnym kuzynem" Wardzi i nie robi wrażenia. I faktycznie w porównaniu z Wardzią, która nas zachwyciła, tutaj nie było wow. Ale z uwagi na położenie Wardzi i fakt, że znacznie trudnej do niej dojechać (szczególnie jeśli nie dysponuje się autem), to warto wybrać się do Upliscyche i zobaczyć jak wyglądało życie w skałach. 

7 marca 2018

GRUZJA: BEZCENNE WIDOKI NA KAZBEK

Stepancminda, to zaraz za Mestią mój ulubiony rejon Gruzji. W 2017 roku pojechaliśmy tam po raz drugi. I było zupełnie inaczej niż rok wcześniej, pod wieloma względami.
Po pierwsze miejsce, które wybraliśmy na nocleg z widokiem za milion dolarów. Po drugie Kazbek, który przez 2,5 dnia był doskonale widoczny, a chmury jeśli przyszły to tylko na chwilę.

2 marca 2018

DUBAJ: DEIRA, PRAWDZIWE OBLICZE MIASTA

Swoją wizytę w Dubaju zaczęliśmy od jego starej części, od dzielnicy Deira. To tutaj mieliśmy hotel, tutaj zaczynaliśmy i kończyliśmy każdy dzień. Jedliśmy ogromne kolacje za grosze i piliśmy przepyszne szejki (shake'a – nie mylić z szejkami arabskimi) owocowe. 
Tu zaczęliśmy nasze grudniowe spacery po Dubaju i tu je skończyliśmy. 

26 lutego 2018

DUBAJ: BURJ KHALIFA i TAŃCZĄCE FONTANNY

W pierwszym odcinku historii z Półwyspu Arabskiego, historii ze szklanego miasta zbudowanego na pustyni, pisałam już, że Dubaj mi się nie podobał. Nie zauroczył mnie, nie przekonał do siebie. Ale w trakcie tych 5 dni – były chwile dla których warto było tam jechać. I dziwnym trafem większość tych chwil skumulowała się w jeden dzień. Dzień, który spędziliśmy w okolicy Burj Khalifa. Dzień dla którego warto było tam pojechać…ale po kolei.

20 lutego 2018

WIETNAM: DELTA MEKONGU I SAJGON

Będąc w Wietnamie w październiku 2016 roku bardzo chcieliśmy zobaczyć Deltę Mekongu. Sporo krążyliśmy po lokalnych biurach i zastanawialiśmy się nad najbardziej korzystną opcją wycieczki. Ostateczne zdecydowaliśmy się na jednodniową wycieczkę barwnie opisaną w przewodniku. To miał być niesamowity dzień w Delcie Mekongu. Dwie godziny drogi od Sajgonu do My Tho skąd zaczynaliśmy rejs po Mekongu. Potem wyspy na wodzie: Unicorn Island i Ben Tre. Na pierwszej wizyta na farmie pszczół, degustacja lokalnych miodów i tropikalnych owoców. I największa atrakcja czyli rejs małymi łodziami w wąskich kanałach Mekongu. Potem wizyta w fabryce cukierków kokosowych i lunch w tradycyjnej wietnamskiej restauracji na jeden z wysp, odpoczynek w ogrodzie pełnym orchidei i koncert muzyki wietnamskiej. W przewodniku wszystko było tak pięknie opisane, pracownik biura zachwalał wycieczkę, mieliśmy (ja miałam) w stosunku do niej duże oczekiwania, ale na oczekiwaniach się skończyło. 

Korzystanie z treści oraz zdjęć bloga POLOWANIE NA MOTYLE (renata-fotografia.blogspot.com) bez wiedzy właściciela jest zabronione. (Dz. U. Nr 24, poz. 83)
Obsługiwane przez usługę Blogger.